Reklama

Nekrologi

Nekrologi

Zleć Ogłoszenie drobne

Zleć Ogłoszenie

Prenumerata

Prenumerata

Ogłoszenia drobne

Ogłoszenia

Blogi

Forum

Forum

Galeria

Galeria

Zaloguj

Zaloguj

Express Bydgoski
Wtorek, 9 Lutego 2010

Express Bydgoski

wiadomości

wydania

zobacz

Losowe tagi

RSS dla Region

Region

netOpinia

Zło u nas urosło

W ubiegłym roku funkcjonariusze odnotowali w skali kraju spadek liczby przestępstw. Niestety, w naszym regionie nastąpił wzrost, w niektórych kategoriach.

Sonda

Czy efekty akcji „Zima” zorganizowanej przez służby miejskie są widoczne?

Przejdz do komentarzy

Region

Wandale wieczorową porą

Młodzi gniewni wyżyli się na poczciwym „maluchu”, a potem wpadali w sieć monitoringu

Katarzyna Bogucka, Radosław Sałaciński, Sobota, 21 Listopada 2009; aktualizowano: 21.11.2009 00:00

Zmniejsz tekst Domyślna wielkość tekstu Powiększ tekst

Trzech panów bardzo nudziło się w nocy z czwartku na piątek. Z braku rozrywek zaszaleli na podblokowym parkingu. Panu Eligiuszowi uszkodzili auto, a na jezdnię wtoczyli spory kamień.

image

Policjanci zatrzymali sprawców wandalizmu. Poniżejj: funkcjonariusze przy kamieniu, który wylądował na ulicy / Fot. Radosław Sałaciński

Około pierwszej w nocy pan Michał z ulicy Berlinga w Fordonie nagle się przebudził. Odpoczynek przerwały mu donośne śmiechy, krzyki i huk odgniatanej blachy. Mężczyna przyznaje, że śpi, jak na szpilkach, bo kilka lat temu, sprzed bloku skradziono jego opla omegę. - Niespokojny wyjrzałem na zewnątrz i zobaczyłem pięciu młodych ludzi - relacjonuje widz. - Właśnie spychali z parkingu „malucha” mojego sąsiada! - denerwuje się świadek. - Po paru minutach dali sobie spokój i odeszli w kierunku ulicy Korfantego, ale chyba nie dość mieli tych wygłupów, bo jednak trzech z nich się cofnęło i tego „malucha” przestawiło na sam środek jezdni. Wtedy nie wytrzymałem i zadzwoniłem pod numer alarmowy, a patrol policyjny pojawił się po chwili przy Berlinga.

Reklama

Reklama

Według obserwatorów, jeden z niszczycieli wskoczył na maskę „malucha” i walił w dach poczciwego samochodu. Po wszystkim, grupka wesołków oddaliła się z miejsca „zabawy”, ale wtedy ich śladem podążył pan Radosław. - Goniłem ich samochodem, tyle, że sam w porę nie zauważyłem zastawionej przez chuliganów pułapki. Na jezdni położyli kamień i ja nieopatrznie w niego wjechałem. Przeszkoda urwała mi tablicę rejestracyjną. Aż boję się pomyśleć, co by było, gdyby ktoś jechał tędy nieco szybciej...Trochę śmiać mi się chce z tych wandali, bo później na widok policji zaczęli trząść portkami.

Panu Eligiuszowi, właścicielowi zaatakowanego „malucha” nie było do śmiechu. Przed blok wybiegł w koszulce i naprędce narzuconej marynarce. Emeryt głowi się, co komu zawadzał jego stary wóz, zresztą jedyny środek lokomocji. - Byłem przerażony, gdy w środku nocy usłyszałem domofon. Policjantka powiedziała, że łobuzy uszkodziły w moim samochodzie maskę i dach. Dzięki czujnym sąsiadom nie straciłem dobytku i ktoś ocalił życie, bo moje auto przecież blokowało jezdnię i jakiś inny samochód mógł w nie wjechać...

image

Policja potwierdza, że objeżdżający okolicę patrol zatrzymał trzech młodych ludzi, którzy kręcili się w pobliżu miejsca dewastacji. Jeden z młodzieńców był nietrzeźwy. Trwa ustalanie, czy to faktycznie sprawcy zdarzenia. Świadkowie są pewni, że wskazują właściwe osoby, dodają, że to żacy z UTP. Policja tej informacji nie potwierdza, uczelnia informuje, że o wybrykach swoich podopiecznych ostatnio nie słyszała...


Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.

Tagi: Region, Bydgoszcz, Społeczeństwo, Prawo, Obyczaje, Młodzież, Wandalizm

Inne tematy dla tagu Region

Dyskretnie24.pl - Ogłoszenia erotyczne, erotyka bydgoszcz

Reklama