Zadaj pytanie o aquapark!
Czy jesteś za budową aquaparku? Czy uważasz, że miasto nie stać na taki wydatek? Może masz wątpliwości? Zadaj pytanie, a my zapytamy o to decydentów.
Czy miasto powinno zawiesić finansowanie piłkarskiej drużyny seniorów Zawiszy?
- Tak: 57.9%
- Nie: 42.1%
Hanna Walenczykowska, Czwartek, 29 Lipca 2010; aktualizowano: 29.07.2010 16:00
Publiczne szpitale kliniczne - czytamy w ogólnopolskim raporcie Najwyższej Izby Kontroli - zamiast zarabiać na komercyjnych badaniach zlecanych przez producentów leków i sprzętu medycznego, ponosiły ich koszty. Straty NFZ trudne są do oszacowania. Kontrola dotyczyła jedynie ułamka takich badań i wykazała, że NFZ niesłusznie obciążono na kwotę 3,7 mln zł.
W gronie skontrolowanych 13 szpitali klinicznych jest też bydgoska lecznica uniwersytecka im. Jurasza. NIK sprawdziła 2 lata (2006-2007) działalności tego szpitala
i stwierdziła kilkanaście poważnych nieprawidłowości. Jedna z nich dotyczy postępowania 7 lekarzy, którzy 123 razy wyjeżdżali za granicę. Odbyli aż 76 wyjazdów sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne, producentów i dystrybutorów sprzętu medycznego.
- Brak było przejrzystych reguł udziału pracowników szpitala w konferencjach i szkoleniach - czytamy w raporcie NIK. - Jednocześnie niektórzy pracownicy uczestniczyli w pracach komisji przetargowych powołanych do zakupu leków, sprzętu i wyrobów medycznych. To może budzić uzasadnione wątpliwości o ich bezstronności.
NIK udowodniła, że 5 członków komisji przetargowych złożyło nieprawdziwe oświadczania o braku powiązań z firmami ubiegającymi się o podpisanie kontraktu.
Ponadto NIK stwierdziła, że „Jurasz” nie realizował planów inwestycyjnych, że bezprawnie prowadził niektóre badania (nie podpisywał umów ze sponsorami lub zapominał o skalkulowaniu ich kosztów).
Szpital, jak ujawniła NIK, pomijając ustawę o zamówieniach publicznych, w latach 2006-2008 zakupił leki i środki medyczne za prawie
4 mln zł... - Niestety, dyrektor nie zna treści raportu NIK. Nie został on jeszcze opublikowany - wyjaśnia Kamila Wiecińska, rzecznik szpitali uniwersyteckich. - W tym czasie Jarosław Kozera nie był też dyrektorem Jurasza, zatem nie może skomentować zarzutów. Jeśli lekarze wyjeżdżali na szkolenia w czasie swoich urlopów, to dyrekcja nie mogła przecież tego kontrolować.
Delegatura NIK w Katowicach ma podjąć decyzję o tym, czy do prokuratury skierowane zostanie doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez były zarząd szpitala. Do tematu wrócimy.
Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.
Tagi: Region, Bydgoszcz, Medycyna, Na gorąco, NIK, Prokuratura
Inne tematy dla tagu Bydgoszcz
(~Znawca szpitala, 2010-07-29 14:40:58; raportuj komentarz)
Litości taki proceder jest znany od dawna i to w calej Polsce. Trzeba sie tym zająć tak jak wszechobecnym w Juraszu nepotyzmem......